W dniu 05.11.2014  nasza firma została pilnie wezwana na interwencję przy ulicy górnej w Łodzi. Telefonicznie uzyskaliśmy informację o sforze zdziczałych psów przebywających w mieszkaniu które mamy usunąć.

straż miejska

Jednakże nie mogliśmy wykonać tego sami, dlatego została powiadomiona straż miejska z naszego polecenia, aby dokonała odłapania zwierząt. Po wejściu do kamienicy wyczuwalny był ogromny fetor, w pierwszej chwili pomyśleliśmy że w stertach śmieci może znajdować się rozkładające  ciało człowieka.

W mieszkaniu były ogromne hałdy śmieci po sam sufit, nie można było swobodnie się poruszać, trzeba było użyć masek z aparatem tlenowym. Sterta śmieci gniła już od dawna, wszędzie fekalia, odór, smród, i brud. Zdarzają się nam często takie zgłoszenia ale te było szokiem dla nas. Sprawą zainteresowały się służby, Policja, oraz media.

Linki:

http://www.tvn24.pl/lodz,69/mieszkanie-jak-wysypisko-gora-smieci-dwoje-doroslych-i-ponad-20-psow,485671.html

http://www.expressilustrowany.pl/artykul/3635040,20-psow-w-kawalerce-fekalia-brud-i-smrod,id,t.html

http://www.tvn24.pl/lodz,69/smrod-smieci-pod-sufit-i-26-psow-ktore-nigdy-nie-wyszly-na-dwor-ja-to-posprzatam-zobaczycie,486134.html#autoplay

14.04.2015

Akcja usuwania kwasu masłowego ze sklepu, niebezpieczne stężenie:

http://www.expressilustrowany.pl/artykul/3823625,kwasem-maslowym-w-sklep-z-dopalaczami,id,t.html

03.11.2015 Zwłoki mężczyzny zawinięte w dywan, w kominie

http://zdunskawola.naszemiasto.pl/artykul/zwloki-mezczyzny-na-orzyckiej-w-zdunskiej-woli,3560423,artgal,t,id,tm.html

25.11.2015.

Kobieta w mieszkaniu przetrzymywała zwłoki cały miesiąc, mieszkała z nimi i spała z nimi na wersalce. Ale to nie koniec tej smutnej historii, kobieta podgrzewała zwłoki podgrzewaczami, świeczkami, piecykiem tak żeby były cały czas ciepłe!. Po ujawnieniu sprawy kobietą zajął się szpital psychiatryczny.

28.11.2015

Nasza firma jest w trakcie szkoleń z zakresu tanakosmetologii.

16.12.2015

Firma Vector w dniu 15.12.2015 zakończyła kurs tanakosmetologii pośmiertnej.

 

08.01.2016

 http://www.fakt.pl/wroclaw/glogow-mlody-mezczyzna-zabil-sie-w-nowy-rok,artykuly,601167.html
35-letni głogowianin zastrzelił się w swoim mieszkaniu. Ciało mężczyzny znalazł w Nowy Rok jego ojciec. Policja wykluczyła udział osób trzecich, ale wyjaśnia jeszcze wszystkie okoliczności tragedii, m.in. sprawdza legalność posiadanej przez 35-latka broni.

Ojca zaniepokoił brak kontaktu z synem. 1 stycznia wieczorem poszedł do jego mieszkania.

35-latek już nie żył, co potwierdził wezwany na miejsce lekarz. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna popełnił samobójstwo. Policja wykluczyła udział osób trzecich.

Śledczy w obecności prokuratora zabezpieczyli zwłoki do badań. Na miejscu przeprowadzono oględziny, sprawdzana będzie legalność posiadania broni.Nasza firma usunęła specjalistycznie miejsce tragedii.
Syn zabił własną matkę w Krakowie, makabryczna zbrodnia,więcej w linku na dole.
http://www.fakt.pl/krakow/zabojstwo-prokurator-w-krakowie-to-on-zabil-matke,artykuly,602632,1,1,3.html

25.02.2016

Odciął głowę kobiecie. Jest decyzja sądu w sprawie 35-latka z Warszawy.

Sąd podjął dziś decyzję o tymczasowym areszcie dla 35-letniego Krzysztofa Sz., który zamordował konkubinę, odcinając jej głowę. Mężczyzna twierdzi, że nic nie pamięta, bo był pijany. To już drugie tak makabryczne zdarzenie na warszawskiej Woli w ciągu miesiąca. W podobny sposób 30-letnią nauczycielkę zabił Kajetan P. Czy to jego naśladowca? – Nie mamy wskazujących na to dowodów – mówi Onetowi prokuratura.

Odciął głowę kobiecie. Jest decyzja sądu w sprawie 35-latka z Warszawy

Foto: Shutterstock Odciął głowę kobiecie. Jest decyzja sądu w sprawie 35-latka z Warszawy

Warszawski sąd podjął dziś decyzję o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące 35-letniego Krzysztofa Sz., podejrzanego o zamordowanie swojej 41-letniej konkubiny, Anny M., w jednym z mieszkań na warszawskiej Woli. Przychylił się tym samym do wniosków policji i prokuratury, które uznały, że byłby to właściwy środek zapobiegawczy wobec mężczyzny.

Sam zgłosił się i przyznał do winy

Jak już pisaliśmy w Onecie, do zdarzenia doszło w ostatni weekend. W niedzielę rano do komendy przy ul. Żytniej w Warszawie zgłosił się mężczyzna, który poinformował, że zabił swoją partnerkę. We wskazanym mieszkaniu w jednym z bloków przy ul. Długosza policjanci odnaleźli ciało kobiety. Było rozczłonkowane – głowa znajdował się w jednym pokoju, a korpus w innym pomieszczeniu.

Mężczyzna natychmiast został zatrzymany. Okazało się, że Krzysztof Sz. był kompletnie pijany. W chwili, gdy pojawił się w komendzie, miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Został przesłuchany i usłyszał zarzut zabójstwa dopiero po wytrzeźwieniu, w poniedziałek.

– Mężczyzna przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia, ale powiedział, że nie pamięta samego przebiegu zdarzenia z powodu znacznego stopnia nietrzeźwości. Stwierdził, że między nim a jego konkubiną doszło do kłótni z użyciem przemocy, ale nie był nawet w stanie podać jej powodu – mówi Onetowi prok. Ewa Wrzosek, szefowa Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola, prowadzącej postępowanie w tej sprawie.

Liczne rany na ciele

Krzysztof Sz. stwierdził też, że nie pamięta, w jaki sposób odciął głowę swojej partnerce. – W mieszkaniu zabezpieczono kilka przedmiotów, które mogły stanowić narzędzie zbrodni. To głównie noże kuchenne. Stwierdzenie, który z nich mógł posłużyć mężczyźnie do odcięcia głowy kobiecie, będzie możliwe dopiero po wykonaniu specjalistycznych badań. Poza tym na ciele kobiety, przede wszystkim na jej twarzy, szyi i rękach, stwierdzono liczne rany kłute i cięte – mówi nam prok. Ewa Wrzosek.

Jak podaje stołeczna policja, mężczyzna był już notowany za różne przestępstwa. Poza tym w lokalu, w którym mieszkał wraz z Anną M., często dochodziło do awantur, do których wzywani byli funkcjonariusze. Teraz za zabójstwo Krzysztofowi Sz. grozi dożywocie.

To już drugie tak makabryczne zabójstwo w ostatnim czasie na warszawskiej Woli.

W środę, 3 lutego, w mieszkaniu przy ul. Skierniewickiej Katarzynę P., 30-letnią nauczycielkę języka włoskiego, miał zamordować Kajetan P., 27-letni pracownik jednej ze stołecznych bibliotek. On również odciął kobiecie głowę. Potem jej rozczłonkowane ciało zapakował do torby i plecaka, a następnie przewiózł taksówką do wynajmowanego przez siebie mieszkania przy ul. Potockiej na Żoliborzu. Tam podpalił je i uciekł.

Czy naśladował Kajetana P.?

Wkrótce został wysłany za nim list gończy i wystawiony Europejski Nakaz Aresztowania. Przez blisko dwa tygodnie był poszukiwany przez Europol, Interpol, a nawet FBI, w blisko 190 krajach. W pościg za nim ruszyli także polscy policjanci z dwóch grup – funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego Policji KGP, nazywani „łowcami cieni” i członkowie Zespołu Poszukiwań Celowych w Poznania (27-latek jest zameldowany w tym mieście), określani z kolei mianem „łowców głów”. Dorwali Kajetana P. w ubiegłym tygodniu na Malcie. Teraz 27-latek czeka na ekstradycję do Polski. Wszystko wskazuje na to, że będzie przetransportowany do kraju samolotem jeszcze w tym tygodniu, prawdopodobnie w sobotę.

Obie zbrodnie są na tyle podobne, że niektórzy od razu określili Krzysztofa Sz. naśladowcą Kajetana P. Śledczy tego jednak nie potwierdzają. – Nie mamy żadnych materiałów dowodowych, które świadczyłyby o tym, że Krzysztof Sz. wzorował się na Kajetanie P. – tłumaczy prok. Ewa Wrzosek.

Nasza firma dokonała oczyszczenia mieszkania po zabójstwie.

07.03.2016

Zwłoki w Żorach ujawniono na osiedlu Księcia Władysława. W jednym z mieszkań znaleziono mężczyznę, który powiesił się. Zarządzono sekcję zwłok.Czytaj więcej: http://www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/zory/a/to-bylo-samobojstwo-zwloki-w-mieszkaniu-w-zorach,9440857/
2016.07.08
http://www.wadowice24.pl/nowe/wydarzenia/4765-wypadek-smiertelny-w-wadowicach-suszarka-odciela-glowe-serwisantowi/4765-wypadek-smiertelny-w-wadowicach-suszarka-odciela-glowe-serwisantowi.html

Do nieszczęśliwego wypadku podczas serwisowania maszyn doszło w jednym z zakładów pracy na terenie Wadowic. W trakcie przeglądu maszyny suszarka odcięła głowę serwisantowi.

Jak udało się potwierdzić portalowi Wadowice24.pl, miejscowa komenda policji pod nadzorem Prokuratury Rejonowej bada przyczyny nieszczęśliwego zdarzenia, do którego doszło w zakładach Pack Plus na ulicy Chopina w Wadowicach.

W nocy w środę (6.07) podczas serwisowania urządzeń drukarni przez pracownika zewnętrznej firmy z Warszawy doszło do straszliwej tragedii.

Mężczyzna zmarł w trakcie przeglądu suszarki. Jak się dowiadujemy, urządzenie odcięło głowę serwisantowi. Do wypadku doszło nagle, obrażenia były na tyle dotkliwe, że niewiele mogła pomóc natychmiastowa akcja ratunkowa. Prokuratura w Wadowicach wszczęła w tej sprawie śledztwo.

Do wypadku doszło około godziny 22, gdy mężczyzna wykonywał prace wewnątrz urządzenia należącego do drukarni. Jak wstępnie ustalono, w tym czasie inny pracownik włączył to urządzenie nie będąc świadom, że w środku znajduje się inna osoba. W wyniku tego doszło do wypadku ze skutkiem śmiertelnym – potwierdził nam zastępca prokuratora rejonowego w Wadowicach Zbigniew Piątek.

Zmarły serwisant miał 63 lata.

Wadowice. Maszyna obcięła głowę pracownikowi

Drukarnia Pack Plus działa w Wadowicach od ponad 20 lat. Zakład zajmuje się drukowaniem materiałów pakunkowych w nowoczesnych technologiach. Na produkcji wykorzystuje rozwiązania technologiczne w postaci maszyn poligraficznych od światowych producentów takich jak Heidelberg czy Bobst. Głównym profilem produkcji offsetowej są opakowania z tektur litych, kaszerowanych, etykiety papierowe oraz druki reklamowe.

https://youtu.be/KpWmDgxYzT0

Nasza firma wykonała specjalistyczne czyszczenie miejsca wypadku, oraz maszyny.

Pluskwy atakują mieszkańców w Łódź i Łódzkiem, inwazja pluskiew Łódź

Artykuł dziennikarski a naszej firmie która tępiła pluskwy w jednym z wieżowców.

Pozostałe artykuły w opracowaniach.

https://www.epiotrkow.pl/news/Od-rana-do-wieczora-zabijali-pluskwy-,26760

Morderstwo w Lublinie, zabił swoją narzeczoną i spakował ją do walizki!  17.05.2017

Link do artykułu fotoreporterów http://www.dziennikwschodni.pl/112-lublin-na-sygnale/zabil-swoja-dziewczyne-a-potem-wyskoczyl-z-bloku-w-jego-mieszkaniu-znaleziono-zwloki-25-latki,n,1000198803.html

Nasza firma na zlecenie wykonała specjalistyczne czynności na miejscu zdarzenia.

Zabił swoją koleżankę na poczcie, Kielce

Link do artykułu http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-kielce-zarzut-zabojstwa-dla-pracownika-poczty-polskiej,nId,2392778

Nasza firma wykonała czyszczenie i dezynfekcję miejsca zabójstwa.

Zabił kobietę i dziecko bo nie chciał płacić alimentów! Radom

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-05-13/zabojstwo-matki-i-dziecka-w-radomiu-policja-zatrzymala-drugiego-podejrzanego/

Zdjęcia nie mogą zostać udostępnione… sprawa w trakcie , brak zgody prokuratury.